Mrożenie “testem prawdy” dla opakowania do żywności
W temperaturach ujemnych materiał zachowuje się inaczej niż w magazynie. Folia traci część elastyczności, rośnie jej kruchość. Każdy naprężony fragment staje się potencjalnym miejscem pęknięcia. Do tego dochodzą uderzenia w logistyce – zsuwanie się kartonów, upadki z niewielkiej wysokości. W efekcie opakowanie typu doypack bądź inne, które wygląda idealnie, po zamrożeniu może pękać na zagięciach lub przy zgrzewie. Dlatego nie wszystkie woreczki, to opakowania do mrożonek.
Co najczęściej powoduje pękanie folii w mrożonkach
Najbardziej newralgiczne są miejsca koncentracji naprężeń. Zagięcie w rejonie ostrych krawędzi produktu czy mocno naciągnięta folia na sztywnej bryle, to typowe punkty startowe pęknięcia. Drugi obszar ryzyka to zgrzew. Gdy parametry zgrzewania opakowania do żywności są zbyt agresywne, folia bywa osłabiona. Natomiast gdy zbyt łagodne, zgrzew traci jednorodność i pojawiają się mikronieszczelności. W mroźni potrafią one przejść w pęknięcie.
Często pomijanym czynnikiem jest też sama dynamika mrożenia. Szybkie zamrażanie ogranicza tworzenie dużych kryształków lodu. Zwykle sprzyja jakości produktu, ale jednocześnie potrafi „zamknąć” naprężenia w opakowaniu. Z kolei przy wolniejszym mrożeniu rośnie ryzyko deformacji produktu i lokalnego docisku na folię. Obejmuje to szczególnie worki do pakowania z dużą ilością wolnej przestrzeni.
Opakowania do mrożonek z odpowiedniego materiału
Opakowania do mrożonek projektuje się pod odporność na pękanie w niskich temperaturach. Chodzi zatem o zachowanie elastyczności wtedy, gdy materiał naturalnie sztywnieje. W praktyce liczy się nie tylko jaka to folia, ale też jej konstrukcja. Istotny jest więc rodzaj polimeru, ewentualne warstwy barierowe, dodatki poprawiające udarność, a także to, czy opakowanie ma pracować jako worek, rękaw czy laminat.
Jeżeli produkt wymaga bariery tlenowej lub ochrony aromatu, często stosuje się struktury wielowarstwowe. Wtedy poszczególne warstwy pełnią różne role. Jedna odpowiada za zgrzew, inna za wytrzymałość, kolejna natomiast za barierę. W mrożonkach ważne jest, by warstwa zewnętrzna dobrze znosiła tarcie. Natomiast warstwa zgrzewalna dawała stabilny zgrzew mimo wahań parametrów na linii. Takie opakowania producent cyklicznie kontroluje.
Szczelność i wytrzymałość w parze
W opakowaniach do mrożonek zgrzew nie może być tylko szczelny „tu i teraz”. Musi zachować wytrzymałość po schłodzeniu, a następnie po cyklach temperatury w dystrybucji. Z tego powodu warto patrzeć na zgrzew jak na element konstrukcyjny opakowania. Jeśli w mroźni pojawiają się pęknięcia właśnie na zgrzewie, bardzo często problemem jest przeciążenie termiczne materiału w procesie. Folia wygląda na poprawnie zgrzaną, ale w rzeczywistości jest osłabiona i po zamrożeniu traci odporność. Takie worki próżniowe bądź klasyczne nie spełniają zatem swojej funkcji.
Dostosowane opakowania do mrożonek
Inaczej zachowują się worki do pakowania warzyw miękkich, inaczej na mrożonych porcjach mięsa czy ostrych fragmentach ryby. Twarde, kanciaste elementy działają jak klin. Jeśli worek próżniowy jest mocno odessany, folia przylega do krawędzi. W niskiej temperaturze łatwiej inicjuje pęknięcie. W takich przypadkach sprawdza się podejście, w którym opakowanie ma trochę pracować, a nie być naciągnięte do granic. Szczególnie w produktach o nieregularnym kształcie.